Nie wiem jak Wy, ale ja już mam nowy katalog IKEA 2017 i muszę przyznać, że czekałam na niego z utęsknieniem! Uwielbiam ten sklep, te dodatki, meble...uwielbiam oglądać ten katalog milion razy i za każdym razem odkryć coś "nowego", coś, czego nie widziałam i nie dojrzałam wcześniej. Może i jestem szurnięta jarając się zwykłym katalogiem, ale na serio go lubię :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemyślenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemyślenia. Pokaż wszystkie posty
piątek, 2 września 2016
Ja już go mam! Nowy katalog IKEA2017
Nie wiem jak Wy, ale ja już mam nowy katalog IKEA 2017 i muszę przyznać, że czekałam na niego z utęsknieniem! Uwielbiam ten sklep, te dodatki, meble...uwielbiam oglądać ten katalog milion razy i za każdym razem odkryć coś "nowego", coś, czego nie widziałam i nie dojrzałam wcześniej. Może i jestem szurnięta jarając się zwykłym katalogiem, ale na serio go lubię :)wtorek, 26 lipca 2016
Wene mam. Bedzie malowanie
Ten post powstaje w godzinach dobrze po 1.w nocy..spac nie moge i mysle . I powiem Wam, ze mam bardzo duza ochotę na zmalowanie czegos w domu :) Doslowne zmalowanie. Juz pół popoludnia i caly wieczór myslalam o tym, czy by nie pomalowac regalu w sypialni -stary jest (Nie,niestety nie tak stary jak myslicie), nie pasuje do niczego ani stylem ani kolorem- okleina drewnopodobna czy jakos tak. Podoba mi sie natomiast jesgo forma,jest prosty. Lubie proste meble. Te nie proste też lubie, ale o tym innym razem. Wracajac do tematu...
wtorek, 19 lipca 2016
Hej hej...w wakacje nie sprzątam
Pomimo tego, że są wakacje, to ja mam mniej czasu niż miałam wcześniej. Na prawdę coś w tym jest, że im więcej masz czasu to gorzej z jego rozplanowaniem. Jak chodzę do pracy i mam tylko 3 godziny na "dom" to potrafię zrobić więcej niż w ciągu całego dnia, ale to chyba normalne nie? No i dwójka dzieci w domu 24h to dodatkowa "przeszkoda", bo jak by nie robił i jakby nie patrzył...to zawsze jak zrobisz jedną rzecz i przechodzisz do drugiej, to w pomieszczeniu A jest już sajgon...albo co najmniej jest tak, jak było przed. Nie wiem jak Wasze dzieci, ale moje tak mają, nieświadomie to fakt, ale jednak... Zbuntowałam się więc i powiedziałam sobie kiedyś, że nie będę sprzątać, bo jak to ktoś kiedyś rzekł: sprzątanie przy dzieciach jest jak mycie zębów w trakcie jedzenia czekolady. Wiecie jak długo wytrzymałam? Pół dnia :) Nie umiem nic nie robić, odpoczywać chyba też się nie nauczyłam...ale pewnie dlatego,że w domu ciągle jest coś do zrobienia.
A co zrobić kiedy w domu jest więcej pomieszczeń niż tylko A i B ? I do tego zamiast pięknej trawy wokół domu jest sama glina i piach, a drzwi tarasowe, które są w samym środku salonu są ciągle latem otwarte? No powiem Wam , że zarobić się można ... i jedyne o czym teraz marze to o kawałku tarasu przed domem, żeby móc się na nim zrelaksować z kubkiem kawy o bladym świcie, kiedy dzieci jeszcze śpią... Tak, tak...rozmarzyłam się:)
A jak jest u Was ze sprzątaniem w wakacje/ wolne i przy dzieciach? :) Macie dla nich jakieś rozrywki, którymi się zajmą dłuższą chwilę same ?
Udanych wakacji Kochani :)
ps na profilu fb jest mały konkursik,a w zasadzie rozdawajka- mam dla Was świeczkę i drewnianą podkładkę,zajrzyjcie tam.
A co zrobić kiedy w domu jest więcej pomieszczeń niż tylko A i B ? I do tego zamiast pięknej trawy wokół domu jest sama glina i piach, a drzwi tarasowe, które są w samym środku salonu są ciągle latem otwarte? No powiem Wam , że zarobić się można ... i jedyne o czym teraz marze to o kawałku tarasu przed domem, żeby móc się na nim zrelaksować z kubkiem kawy o bladym świcie, kiedy dzieci jeszcze śpią... Tak, tak...rozmarzyłam się:)
A jak jest u Was ze sprzątaniem w wakacje/ wolne i przy dzieciach? :) Macie dla nich jakieś rozrywki, którymi się zajmą dłuższą chwilę same ?
Udanych wakacji Kochani :)
ps na profilu fb jest mały konkursik,a w zasadzie rozdawajka- mam dla Was świeczkę i drewnianą podkładkę,zajrzyjcie tam.
piątek, 10 czerwca 2016
Bo ja zawsze mam na opak
Wiecie co? Ja zawsze wszystko mam odwrotnie, teraz na przykład siedzę w domu przed komputerem,popijam kawkę (o dziwo rozpuszczalną z mlekiem- bo czarna parzona to mój nałóg) i myślę...o świątecznych ozdobach, o bożonarodzeniowych ozdobach... i sama z siebie się śmieje, bo lato w pełni, upały, słoneczko dopisuje, a mi po głowie śnieg i święta chodzą :) Najśmieszniejsze jest to, że uwielbiam to słoneczko, upały i całą tą letnia otoczkę! Czy wszystko ze mną w porządku ?! Zdarza mi się czasem robić na opak różne rzeczy,na serio- nawet zegarek noszę na prawej ręce, a nie na lewej... i chyba po prostu lubię jak u mnie jest inaczej. Tak myślę, że chyba dlatego mam na opak... Nie dość, że wszystko lubię robić sama, to jeszcze często zaczynam od d... strony, ale przyznam się, że zazwyczaj to, co zamierzam, to robię i mi wychodzi. I wiecie co? Chyba tak musi właśnie być, że każdy ma jakąś swoja metodę na coś, swój własny sposób, chyba właśnie o to chodzi, żeby nie powielać schematów i nie robić tego co inni i tak jak inni..i tego właśnie uczę swoje dzieci.
I jeszcze jedno, chyba jednak ze mną wszystko gra:)
ps Bywa, że robię coś na skróty, a innym razem nawet aż za długo... ale to właśnie Ja, Ja na opak :)
pozdrawiam
*ten cudny plakat przypadkowo znalazłam tu
sobota, 23 stycznia 2016
Sześć lat minęło jak jeden dzień...
Ok.Minął... na razie ma jeszcze 6 ;)
Miśka- wielka fanka zabawek (tylko jako kolekcjoner, bo większość czasu zajmuje jej malowanie, klejenie i lepienie...a także śpiewanie, tańczenie, oglądanie bajek i pokazywanie nerwów i fochów ), wysoka, szczupła i wesoła dziewczynka- moja córka! Nie, nie! Nie jest ideałem moi drodzy... ma charakterek i to niezły (ja uważam, że po tacie ;)) oraz jest INDYWIDUALISTKĄ i ma zapędy przywódcze,ksywa: PANI KIEROWNICZKA.
niedziela, 17 stycznia 2016
Czy tylko ja mam nerwe jak jest bałagan ?!
Nie wiedzieć czemu, jak w moim domu jest bałagan (czyli prawie zawsze) to ogarnia mnie wielka nerwówka...biegam, sprzątam , szaleje...i wyzywam wszystkich kogo się da i kto nawinie się pod rękę, jak jest mąż to sięgnie się jemu, jak dzieciaki akurat wejdą pod noge to przenoszę się na ich pokoje i jestem w większym szale... jak w amoku. Niby jest znośnie, w końcu to dzieci, ale czy te małe skrzaty nie powinny już czasem dbać same o porządek ?!
Dawno dawno temu...wchodziłam na bloga
Musze przyznać ze złością wielką, że miałam awarię komputera. Awarię, która przydarzyła się w najgorszym możliwym momencie...przed świętami, przez co nie mogłam pochwalić się moimi pierniczkami, ozdobami i resztą świątecznych rzeczy :( Nie będę robiła tego teraz, bo nie czas, ani miejsce... ale jestem zła strasznie, że ominął mnie ten magiczny czas. Nie bardzo miałam czas na kombinowanie z naprawami, szukaniem zastępczego itd bo w domu i w pracy też młyn...i tak się wszystko zgrało ze sobą niefajnie. No nic...nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem i trzeba działać dalej.
poniedziałek, 13 lipca 2015
Dlaczego doba ma tylko 24 godziny ???
Z grubej rury. jestem matką,pracującą matką. Mam dwie córki i jednego męża...i doba jest dla mnie za krótka. Męża widzę niestety rzadko (taka praca :( ), a przez to obowiązków jest też więcej, a doba taka krótka, stanowczo dla mnie za krótka. To jedynie 24 godziny w ciągu których trzeba między innymi posprzątać i ogarnąć nieład domowego zacisza ( BAŁAGAN!!!), ugotować, dziećmi
Subskrybuj:
Posty (Atom)

